Blog > Komentarze do wpisu

Czytam i oczom swym nie wierzę

Przyznam, że od dobrych kilku miesięcy obserwuję polską
blogosferę, a właściwie poczynania kilku osób. Część z nich została już
zauważona przez tradycyjne media, niektórzy co rusz mają jakieś kampanie
reklamowe na blogu, ale są też tacy, którzy nie szukają splendoru.

I wiesz co? Ci ostatni piszą najlepsze teksty.
Przynajmniej takie mam wrażenie, mocno subiektywne, rzecz jasna. Zresztą, jak
można ocenić, czy dany tekst jest dobry? Że przecinki są w odpowiednim miejscu,
że ma, jak to szkolna rozprawka, wstęp, rozwinięcie i zakończenie? Przecież
dany teksty każda osoba odbiera inaczej. Jedni zachwycają się Dostojewskim,
inni widzą w nim wariata. Jedni czytają, jednak za drugą, pozycje
Chmielewskiej, dla innych ten typ literatury nie jest warty większej uwagi.

Jaki z tego wniosek? Trzeba po prostu robić swoje, a nie
pisać tak, żeby reklamodawcom było wygodnie. Ostatnio sporo myślałam o formie,
jaką powinien przybrać ten blog. Jak widzisz, z lapidarnym stylem jest mi nie
po drodze. Na razie wiem jedno, nie będę pisać pod publiczkę. Będę pisać dla
Was. To taka subtelna różnica.

wtorek, 29 października 2013, ravaume

Polecane wpisy