środa, 21 stycznia 2009
ALEJA SZUCHA
Dzisiaj chciałbym przedstawić bardzo wyjątkową ulicę, tym bardziej w czasach okupacji - Aleję Szucha. W związku z tematem lat '30, na uwagę zasługuje gmach przedwojennej Najwyższej Izby Kontroli Państwa (obecnie Ministerstwo Spraw Zagranicznych) oraz Ministerstwa Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego (obecnie pełni tą samą funkcję - Ministerstwa Edukacji Narodowej). Na zdjęciu widoczne oba gmachy:
Oba monumentalne obiekty oddane zostały do użytku w latach '30. Gmach po prawej (słynna Al. Szucha 25) został stworzony przez architekta Zdzisława Mączeńskiego...
...w stylu zwanym "nowym klasycyzmem". Najbardziej charakterystycznym jego elementem jest olbrzymi portyk, przypominający bramę triumfalną, przez który wchodzi się na jeden z dwóch dziedzińców. Nad portykiem znajduje się wyrzeźbiony orzeł, przypominający troche "hitlerowską wronę":
Podczas okupacji budynek mieścił siedzibę Tajnej Policji Państwowej (Gestapo), natomiast gmach NIKP stał się siedzibą Policji Porządkowej - Ordungspolizei. W podziemiach gmachu przy Strasse der Polizei , jak zwała się ulica w latach 1941-45 katowano tysiące Polaków, zazwyczaj przywożonych z Pawiaka. Rozmiar popełnionej zbrodni obrazuje ilość znalezionych w podziemiach prochów ludzkich - 5 578 kg (ok. 5,5 tony)! Po wojnie utworzono Izbę Pamięci ukazującą cele z krwią na ścianach, sprzęt wykorzystywany przez Gestapo, m.in. radio zagłuszające krzyki dobiegające z gabinetu, czy cele bez okien - tzw. "tramwaje". Naprawdę warto to zobaczyć, by uświadomić sobie jak Polacy cierpieli za wolność naszej ojczyzny. Ostatnio Izba przeszła porządny remont, przez co stała się małym multimedialnym muzeum. Więcej szczegółów na: http://pl.wikipedia.org/wiki/Aleja_Szucha W latach '60, podczas badań pomieszczeń znaleziono wyryty napis: Łatwo jest mówić o Polsce / Trudniej dla niej pracować / Jeszcze trudniej umrzeć / A najtrudniej cierpieć
Słyszałem od przewodnika, że pracownicy ministerstwa korzystają z przedwojennych mebli gmachu, z których korzystali także gestapowcy, lecz czy jest to prawda? Poniżej tabliczka z numerem obiektu i numerem komisariatu policji:
Dodam jeszcze, że naprzeciwko znajduje się dom mieszkalny wzniesiony w 1931 roku dla oficerskiej Spółdzielni Mieszkaniowo-Budowlanej "Proporzec", zwany stąd nieoficjalnie - "domem generalskim". 2 kwietnia 1939 roku w mieszkaniu na trzecim piętrze popełnił samobójstwo Walery Sławek, trzykrotny premier i marszałek Sejmu, najbliższy współpracownik Józefa Piłsudskiego. Po przegranej walce z prezydentem Ignacym Mościckim o schedę polityczną, stracił wszystkie stanowiska. O godz 20.45 (to godz. śmierci marszałka 12 maja 1935 roku) Sławek strzelił sobie w głowę z browninga. Zmarł następnego dnia w szpitalu. Pochowano go w alei głównej Cmentarza Wojskowego na Powązkach. Poniżej fotografia domu:
Pozdrawiam! Troche się dzisiaj rozpisałem...
poniedziałek, 19 stycznia 2009
Puławska - lata
Dzisiaj ciąg dalszy o złotej dekadzie na ul. Puławskiej. Na uwagę zasługuje dom na rogu z Narbutta, pod dwójką:
Kamienica wzniesiona przez architekta Zygmunta Platera-Zyberka dla hr. Wielopolskich w 1938 roku jest prawdziwym arcydziełem funkcjonalizmu. Takiego domu nie ma w całej Warszawie - zaokrąglony z ciągnącymi się niczym wstążki pasami okien, stojący na smukłych słupach konstrukcyjnych.
Niestety nie zachowała się oryginalna przedwojenna okładzina kamienna, chociaż można ją zobaczyć fragmentarycznie od strony Puławskiej:
W czasie odbudowy inne partie fasady otynkowano. Ciekawostką jest, iż na przedwojennych tabliczkach z nazwą ulicy, Narbutta pisano przez jedno "t", ponieważ przedwojną patronem ulicy był bogaty przedsiębiorca Georg Narbut, a po wojnie zamieniono go na powstańca styczniowego - Ludwika Narbutta. Poniżej stara tabliczka z obecną nazwą pisaną przez "tt":
Na Puławskiej warto również zobaczyć elegancką kamienice pod numerem 26, stojącą tuż obok Domu Wedla:
Projektantem tej kamienicy jest Zdzisław Mączeński, wzniesiona została dopiero w 1938 roku. Poniżej perspektywa Puławskiej do Narbutta:
Pozdrawiam! Jutro niezwykła ulica w niezwykłym mieście - Al. Szucha. Warszawa lat
Dzisiaj przyjżyjmy się wspaniałemu, luksusowemu domowi na ul. Puławskiej. Drugiej takiej kamienicy jak ta przy Puławskiej 28 róg Madalińskiego, próżno szukać w całej Warszawie. Dom zbudowany w 1936 roku przez Juliusza Żurawskiego dla króla warszawskiej czekolady -Jana Wedla, jest książkowym przykładem warszawskiego funkcjonalizmu. Kamienica z płaskim dachem, zaokrąglonym narożnikiem może przypominać statek dryfujący w przestrzeni miejskiej. Tym bardziej było to widoczne do lat '70, gdy dom miał w dużej części niezabudowany parter:
Od ulicy widać było ogród z małym basenem i rzeźbami, jednak nie był to wymysł architekta. W roku 1936 szykowano się do przyszłej wojny i spodziewano się, że Niemcy będą zrzucać na miasto bomby z gazami trującymi, a niezabudowany parter miał ułatwić przewietrzanie ulicy :)
Kamienica przeszła niedawno remont. Elewacja była w bardzo złym stanie, dlatego stołeczny konserwator zabytków podjął decyzję o zerwaniu starych tynków szlachetnych ze śladami kul z powstania. Jednak coś za coś, tynk odtworzono, a kamienica wygląda imponująco, jak w 1936 roku:
W narożniku domu pręży się do skoku metalowa lwica (na zdjęciu poniżej), zaś w holu od strony Madalińskiego ścianę zdobi kompozycja Zofii Stryjeńskiej z górskimi zbójnikami.
Pozdrawiam! Jutro inne kamienice z ul. Puławskiej :)
sobota, 17 stycznia 2009
64 LATA TEMU W WARSZAWIE...
Przerywamy temat lat '30 i przenosimy się do powojennej Warszawy. Dzisiaj jest 17 styczna - 64 rocznica wyzwolenia stolicy Polski. Po zaciekłych walkach z nieprzyjacielem miasto zostało wyzwolone ok. godziny 15.00, jednocześnie z oddziałami I Armii wkroczyły jednostki saperskie Wojska Polskiego i Armii Czerwonej w celu rozminowania miasta. W sumie jednostkę stanowiło 4500 żołnierzy i oficerów, akcja trwała do 10 marca. W ciągu tego krótkiego czasu rozminowano 453 km ulic i dróg, oczyszczono z niemieckich min 990 bloków i 102 obiekty o szczególnym znaczeniu.
19 styczna w Al. Jerozolimskich, które specjalnie na tę okazję uprzątnięto z gruzów, defilowały przy dźwiękach Warszawianki, wyznaczone oddziały I Armii Wojska Polskiego. Defiladę na trybunie ustawionej naprzeciwko Hotelu Polonia przyjmowali przedstawiciele władz komunistycznych i wojska, m.in. Bolesław Bierut, Władysław Gomułka, Edward Osóbka-Morawski, gen. Michał Rola-Żymierski, marszałek Gieorgij Żukow, gen. Stanisław Popławski i płk Marian Spychalski.
Po defiladzie zwycięstwa, KRN i Prezydium Rady Ministrów podjęły decyzję przeniesiena swych siedzib do Warszawy. Postanowiono także powołać Radę Zarządzającą stolicy, na której czele stanął Władysław Gomułka. Dnia 2 lutego do Warszawy przybył Rząd Tymczasowy z Lublina, a 1 marca wszystkie ministerstwa miały tu już swoje siedziby.
Oczywiście należy pamiętać, że jednocześnie sowieckie NKWD i UB rozpoczęły działania represyjne skierowane przeciw AK...
piątek, 16 stycznia 2009
Warszawa lat '30 - Dynasy
Kolejna część naszej serii związanej ze złotą dekadą w historii stolicy - tym razem tor i kamienice na Dynasach. Nazwa pochodzi od nazwiska księcia Karla Otto von Nassau-Siegena, znanego z Pana Tadeusza jako książę Denassów awanturnika, podróżnika i myśliwego, właściciela posiadłości zwanej przez warszawiaków Dynasami. W 1892 roku teren wydzierżawiło Warszawskie Towarzystwo Cyklistów, które zbudowało ziemny tor kolarski obiegający sadzawkę. W 1921 roku na tor została położona betonowa powierzchnia. Na całym terenie poza imprezami sportowymi, odbywały się także przedstawienia teatralne i baletowe, na wybudowanych estradach.
W 1937 roku skończyła się umowa dzierżawy terenu, Warszawskie Towarzystwo Cyklistów przestało istnieć, a tor z sadzawką zniwelowano. Obecnie w miejscu toru znajduje się boisko:
W 1929 roku księżna Światopełk-Czetwertyńska sprzedała część terenu Towarzystwu Budowlano-Parcelacyjnemu "Dynasy". Ulica zabudowana została domami o architekturze funkcjonalistycznej z komfortowymi, dobrze wykończonymi mieszkaniami, podobnymi do tych ze Smulikowskiego. Jednak bardzo ciekawa jest ul.Cicha. Stanowiła część terenu sprzedanego przez księżną oraz fragment wielkiego, niestety nie dokończonego założenia Al. Na Skarpie. W związku z przeprowadzeniem alei, w połowie lat '30 zabudowa została częściowo uporządkowana (rozebrano m.in rozsypujący się spichlerz), a po roku 1935 powstały domy, widoczne na zdjęciu:
Elewacja kamienicy pod trójką jest podziurawiona jak szwajcarski ser:
Przydałby się remont...
Niestety nie wiem, czy domy na ul.Cichej, były równie komfortowe co na Dynasach. Zapraszam do komentowania, a może Wy znacie jakieś wyjątkowe miejsca związane z dekadą lat '30? Pozdrawiam! |
Archiwum
Zakładki:
Blogi z innych miast
Kontakt
NaszaStolica.waw.pl
Warszawskie blogi
|